• Wpisów:43
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:42
  • Licznik odwiedzin:4 174 / 1285 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Nie musisz codziennie mi się podlizywać, prawić codziennie komplementów, wystarczy mi to, że będziesz tuż całkiem obok, tak bezgranicznie... PO PROSTU KOCHAJ MNIE TAK JAK JA CIEBIE BEZGRANICZNIE I ZA NIC... tylko tyle.. nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba, prócz Ciebie ;C
Tęsknię .. proszę... wróć.. "
 

 
Miłej nocy.
 

 
Niewiedza o niczym nie świadczy, dużo osób oczernia ludzi nawet, gdy niewiedzą jacy są. Proszę Was zastanówcie się, zanim ocenicie kogoś pod względem wyglądu, bądź tego co robi.
 

 
Życie się pieprzy, a Ty kurwa już nie wytrzymujesz.

  • awatar riveer_sidee: "(…) ale jeśli ktoś z Was przeżył kiedyś coś podobnego - jeśli płakał całą noc, aż zabrakło mu łez - to wie, że w końcu przychodzi pewien szczególny rodzaj spokoju. Człowiek czuje się jakby już nic nigdy nie miało się zdarzyć."
  • awatar † DethBitch †: Tak sie czasem zastanawiam, czy nie wziąsc żyletki i nie pierdolnąć tego wszystkiego....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
... I wtedy Anioł śmierci zabrał go do krainy tysiąca róż… Skąd już nigdy nie powrócił, a wchodząc w wielkie wrota nie obejrzał się za siebie, bo wiedział, że nie ma po co tam wracać.
 

 
Doskonale znam to spojrzenie - smutne, nieobecne, pełne tęsknoty za czymś, czego się pragnie ponad wszystko na świecie..Trzymać Cię, I Patrzeć Na Ciebie..To Największe Moje Życzenie, Potrzebuję Tego ...
 

 
Każdy jest egoistą. Nie potrafimy, albo nie chcemy zrozumieć drugiej osoby. Najważniejsze jest to, co my czujemy. Fakt, że ranimy innych umyka nam. Tłumaczymy sobie, że to nie nasza wina, nie my zawiniliśmy, ale prawda jest taka, że zawsze wina leży po dwóch stronach. Spróbujmy więc zrozumieć drugą osobę, wyjaśnić to co nie wyjaśnione i próbować naprawić to co się zepsuło...i nie skreślać wszystkiego, bo możemy potem tego żałować.
 

 
  • awatar Gość: O jaki piękny wpis.... A jaki znajomy :P No wiec lecę, faktycznie czas na mnie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Ta młodzież kiedyś nie miała problemów, a jeżeli miała potrafiła sobie z nimi radzić, a teraz nic... tylko popadają w nałogi i nie dają sobie pomóc.."

 

 
Człowiek, który kochając, nig­dy nie zro­bił z siebie dur­nia, nig­dy nie będzie w sta­nie kochać mądrze.
– Theodor Reik


Ot, tak dzisiaj trochę o miłości Ponoć zakochani ludzie głupieją, w takim dobrym "najczęściej" sensie

 

 

Bo najłatwiej zawrócić komuś w głowie.
Dać mu nadzieję, że będzie dobrze.
Uśmiechem rozjaśniać jego życie.
Uwrażliwiać je z każdym dniem bardziej.
Stać się jego tlenem.
Stać się jego podstawą do życia.
Stać się całym jego światem…
.. a potem odejść .
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Stars - Moja miłość.

"Moja miłość jest dla Ciebie, moje serce nie chce zmian Kochanie,
dla Ciebie zrobię wszystko, tylko powiedz, że mnie chcesz".
 

 
I cza­sem, przychodzi ta­ki mo­ment w życiu człowieka, że trze­ba zre­zyg­no­wać, za­pom­nieć, pójść na przód. I nieważne jak cho­ler­nie by ci za­leżało, jak trud­ne by to było. Po pros­tu trzeba...

 

 
Posłuchaj synu: mówię to, gdy śpisz, z rączką pod policzkami
i z blond włoskami rozsypanymi na czole.
Sam wszedłem do twojego pokoju. Przed kilku minutami, gdy usiadłem w bibliotece,
by poczytać, ogarneła mnie fala wyrzutów i pełen winy zbliżam się do twego łóżka.
Myślałem o swoim postępowaniu: dręczyłem ciebie, robiłem ci wymówki,
gdy przygotowywałeś się, aby wyjść do szkoły, gdyż zamiast umyć się wczoraj,
jedynie otarłeś sobie twarz ręcznikiem i zapomniałeś wyczyścić sobie buty.
Zwymyślałem cię, gdy zrzuciłeś coś na podłogę.
W czasie śniadania też wytykałem ci twoje uchybienia, że spadło ci coś na na serwetkę,
że przełykałeś chleb niczym zagłodzony zwierzak, że oparłeś się łokciami o stół,
że zbyt grubo posmarowałeś masłem chleb.
Gdy bawiłeś, ja przygotowywałem się do wyjścia na pociąg.
Oderwałeś się od zabawy, pokiwałeś mi rączką i zawołałeś:
Cześć tatulku! A ja zmarszczyłem brwi i powiedziałem: Trzymaj się prosto.

Wszystko zaczęło się na nowo późnym popołudniem.
Gdy przyszedłem z pracy, bawiłeś się klęcząc na ziemi.
Zobaczyłem wtedy dziury w twych skarpetkach.
Upokorzyłem cię przed kolegami , wysyłając cię do domu.
Skarpety kosztują, mówiłem, gdybyś musiał je kupić je sam,
obchodziłbyś się z nimi bardziej ostrożnie.
Przypominasz sobie, jak wszedłeś niesmiało do salonu,
ze spuszczonymi oczami, drżąc cały po przeżytym upokorzeniu ?
Gdy uniosłem oczy znad gazet, zniecierpliwiony twym wtargnięciem,
z wahaniem zatrzymałeś się przy dzrzwiach.
Czego chcesz? - zapytałem ostro.
Ty nic nie powiedziałeś, podbiegłeś do mnie,
zarzuciłeś mi ręce na szyję i ucałowałeś mnie,
a twoje rączki uścisnęły mnie z miłością, którą Bóg złożył w twoim sercu,
a która - choćby i nie odwzajemniona - nigdy nie więdnie.
Potem poszedłeś do swego pokoju, drepcząc wolno po schodach.

Otóż synu, zaraz potem, gdy z ręki wysunęła mi się gazeta,
ogarnął mnie wielki lęk.
Co się ze mną dzieje?
Przyzwyczajam się do wynajdowania win, do robienia wymówek.
Czy to ma być nagroda za to,
że nie jesteś osoba dorosłą, że jesteś tylko dzieckiem ?
Dzisiejszej nocy tylko tyle.
Przyszedłem tu, do twojego łóżka i uklęknąłem pełen wstydu.

Wiem, że to jest nędzne wynagrodzenie ,
że nie zrozumiałbyś tych spraw, gdybym ci o nich powiedział, gdy się obudzisz.
Ale jutro będę dla ciebie prawdziwym tatusiem.
Będę ci towarzyszył w twoich zajęciach i zabawach ,
będę czuł się niedobrze, gdy tobie będzie źle
i śmiać się będę, gdy ty będziesz się śmiał.
Ugryzę się w język, gdy do ust ciśnąć mi się będą słowa zniecierpliwienia.
Będę ciągle powtarzał sobie:
" On jest jeszcze dzieckiem, małym chłopczykiem! ".

Boję się naprawdę, że dotąd traktowałem cię jak osobę dorosłą .
Tymczasem, gdy teraz widzę cię, synu,
skulonego w łóżeczku, rozumiem że jesteś jeszcze dzieckiem.
Wczoraj twoja główka spoczywała bezbronnie na ramieniu mamusi.
Zawsze wymagałem od ciebie zbyt wiele


Wymagamy zawsze zbyt wiele...od innych !!!!